1Wtedy wsiadł do łodzi, przeprawił się na drugi brzeg i przybył do swego miasta.
2A oto przynieśli mu sparaliżowanego, leżącego na posłaniu. Jezus, widząc ich wiarę, powiedział do sparaliżowanego:
3A niektórzy z uczonych w Piśmie pomyśleli sobie: On bluźni.
4Lecz Jezus, znając ich myśli, powiedział:
5
6
7A on wstał i poszedł do swego domu.
8Kiedy tłumy to ujrzały, dziwiły się i chwaliły Boga, który dał ludziom taką moc.
9A odchodząc stamtąd, Jezus zobaczył człowieka zwanego Mateuszem, siedzącego w punkcie celnym. I powiedział do niego:
10Gdy Jezus siedział za stołem w jego domu, przyszło wielu celników i grzeszników i usiedli z Jezusem oraz jego uczniami.
11Widząc to, faryzeusze zapytali jego uczniów: Dlaczego wasz nauczyciel je z celnikami i grzesznikami?
12A gdy Jezus to usłyszał, powiedział im:
13
14Wtedy przyszli do niego uczniowie Jana i zapytali: Dlaczego my i faryzeusze często pościmy, a twoi uczniowie nie poszczą?
15I powiedział im Jezus:
16
17
18Gdy to do nich mówił, pewien przełożony synagogi przyszedł, oddał mu pokłon i powiedział: Moja córka dopiero co umarła, ale przyjdź i połóż na nią rękę, a ożyje.
19Wtedy Jezus wstał i wraz ze swoimi uczniami poszedł za nim.
20I oto kobieta, która od dwunastu lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła brzegu jego szaty.
21Mówiła bowiem sobie: Jeśli tylko dotknę jego szaty, będę uzdrowiona.
22Ale Jezus odwrócił się i ujrzawszy ją, powiedział:
23A gdy Jezus przyszedł do domu przełożonego i zobaczył flecistów i ludzi czyniących zgiełk;
24Powiedział im:
25Ale gdy wygnano tych ludzi, wszedł, ujął ją za rękę i dziewczynka wstała.
26I wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej ziemi.
27A gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za nim dwaj ślepi i wołali: Synu Dawida, zmiłuj się nad nami!
28Gdy zaś wszedł do domu, przyszli do niego ślepi. I zapytał ich Jezus:
29Wtedy dotknął ich oczu i powiedział:
30I otworzyły się ich oczy, a Jezus przykazał im surowo:
31Lecz oni, wyszedłszy, rozsławili go po całej tamtejszej ziemi.
32A gdy wychodzili, przyprowadzono do niego niemowę opętanego przez demona.
33Kiedy demon został wypędzony, niemy przemówił. A tłumy dziwiły się i mówiły: Nigdy czegoś takiego nie widziano w Izraelu.
34Lecz faryzeusze mówili: Przez władcę demonów wypędza demony.
35I obchodził Jezus wszystkie miasta i wioski, nauczając w ich synagogach i głosząc ewangelię królestwa, uzdrawiając wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludzi.
36A widząc tłumy ludzi, użalił się nad nimi, bo byli utrudzeni i rozproszeni jak owce niemające pasterza.
37Wtedy powiedział do swoich uczniów:
38